Okazuje się, że starożytna prazdnichka Halloween to kolejna tradycja. Według ognistej rzeki pływających dyni z rzeźbionym twarzy. Nad rzeką wystawiony miotła, a na nim siedzi pająk. Należy również zginać trzepaczka do odbicia od niej, pająk spadł dokładnie na tykvochki. W przeciwnym razie po prostu spala po upadku do rzeki. Dynia jest w ciągłym ruchu, więc uderzyć to dość trudne.