Przechadzając się po często gęstym lesie, Pokemon Pikachu usłyszał cichy pisk się i postanowił sprawdzić, szukając źródła hałasu. Nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy znalazł małe wiewiórki, uwięzionych w ogromnych baniek i cicho prosić o pomoc. Oczywiście Pikachu czułem się jak prawdziwy Robin Hood, i postanowił uratować zwierzęta leśne. Pojechał do pistoletu bańki i zaczął strzelać do nich tak delikatnie rozbić skorupę i zwolnić do dzikich wiewiórek i innych zwierząt. Zbawcza misja może być zakończona tylko z waszą pomocą, nie przegap.