Kiedy Patrick przyszedł, zdałem sobie sprawę, że z pewnością nie ma w domu. W pierwszej chwili nie rozumiem, gdzie on jest. Ale po chwili zdał sobie sprawę, że był w labiryncie. To nie był żart i przestraszony około dziesięć minut n nie może odzyskać. Ale ostatecznie uporać się z nerwów, uspokoił się i postanowił, że trzeba się stąd wydostać, jak trudno byłoby jednak. I musimy mu pomóc.